Nowoczesność i tradycja na Warmii i Mazurach
Grupa beneficjentów działania „Szkolenia zawodowe dla osób zatrudnionych w rolnictwie i leśnictwie” objętego Programem Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013, w dniach 8-9 czerwca br. uczestniczyła w kolejnej edycji warsztatów zorganizowanych przez Fundację Programów Pomocy dla Rolnictwa FAPA w ramach rocznego Planu komunikacyjnego PROW na lata 2007-2013 sporządzonego na rok 2015. Oprócz standardowych wykładów części teoretycznej, uczestnicy szkolenia mieli możliwość odwiedzenia gospodarstw i przedsiębiorstw działających na Warmii i Mazurach. Już na początku, uczestnikom warsztatów niezwykle interesująco zaprezentowało się przedsiębiorstwo społeczne „Garncarska Wioska” Sp.z o.o.
 
Początkiem inicjatywy realizowanej obecnie z dużym rozmachem, był projekt Nidzickiej Fundacji Rozwoju „NIDA” „Ginące Zawody” realizowany od 2001 r. w ramach którego promowano tradycyjną sztukę rzemieślniczą oraz w późniejszych etapach szkolono osoby bezrobotne z okolic Nidzicy z wykonywania tradycyjnych zawodów, takich jak np. snycerz, garncarz, kowal. Następnym krokiem prowadzącym do sukcesu był projekt Fundacji Nida z 2006 „Budujemy Nowy Lisków” skierowany do osób bezrobotnych i miał na celu tworzeni przedsiębiorstw społecznych. Istotne było życzliwe i bardzo aktywne wsparcie ze strony samorządu lokalnego (ciesząca się dużym szacunkiem pani sołtys Zofia Dawidson) oraz mieszkańców wsi Kamionka, a także współpraca z szeregiem partnerów, wśród nich m.in.: Powiatowy Urząd Pracy w Nidzicy, Starostwo Powiatowe w Nidzicy, Bank Spółdzielczy w Nidzicy, Stowarzyszenie Nidzicki Fundusz Lokalny, Biuro Obsługi Firm Katarzyna i Piotr Wiejak, DREHABUD sp. j. w Nidzicy, Polskie Stowarzyszenie na Rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym Koło w Nidzicy, Gmina Kozłowo, Gmina Janowiec Kościelny. Partnerami i sponsorami spoza nidzickiego rejonu są: Fundacja Wspomagania Wsi, Akademia Rozwoju Filantropii w Polsce, Europejski Fundusz Rozwoju Wsi Polskiej, Polsko – Amerykańska Fundacja Wolności, Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Olsztynie, Nadleśnictwo Nidzica, Stowarzyszenie Centrum Doradcze Programów Pomocowych w Nidzicy, Lokalna Grupa Działania „Brama Mazurskiej Krainy”.
 
 
Garncarska Wioska to 8 hektarów malowniczo wkomponowanych w krajobraz zakątków oraz budynków, niekiedy z ciekawą historią, przeznaczonych do użytkowania przez gości. Taki jest chociażby Jarzębinowy Amfiteatr - oryginalna 200-letnia stodoła zaadaptowana na muzeum oraz scenę z amfiteatrem, gdzie odbywają się koncerty muzyki szopenowskiej i poezji śpiewanej, np. festiwal ballad Bułata Okudżawy. W Wiosce usytuowane są także: „ul” do apiterapii, kuźnia mazurska, garncarnia, gdzie odbywają się pokazy oraz warsztaty toczenia na kole garncarskim i wypalania glinianych naczyń oraz gospoda „Ptasie Radio” serwująca tradycyjne potrawy i sklepik z rękodziełem wytwarzanym przez lokalnych artystów, także tych z Garncarskiej Wioski.
 
W przedsiębiorstwie jest zatrudnionych 10 osób na etacie, a do pomocy są werbowani także wolontariusze z instytucji partnerskich, w ramach tzw. wolontariatu pracowniczego. Po pracy na rzecz Garncarskiej Wioski korzystają oni z zajęć integracyjnych. Co warto podkreślić, w aspekcie pełnienia przez Wioskę funkcji włączenie społecznego, to, że Wioska w miarę rozszerzania swojej działalności, szkoli osoby w konkretnej dziedzinie a następnie oferuje im zatrudnienie. Pracownicy Wioski chętnie uczą się i współpracują z osobami z innych regionów kraju, np. sztuki garncarskiej uczył tutejszą panią instruktor garncarz pochodzący aż spod Gołdapi. A obecnie wśród okolicznych mieszkańców trwa poszukiwanie kowala, który po przeszkoleniu poprowadziłby zajęcia w kuźni. Garncarska Wioska należy do Ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych. Zajęcia dla dzieci odbywają się w domu pracy twórczej Niezapominajka, w galerii „Skarby Ziemi”. Dla chętnych organizowane są m.in. warsztaty witrażowe, ceramiczne, bibułkarskie, malowania na szkle, wytwarzania papieru czerpanego. Dużym zainteresowaniem odwiedzających Garncarską Wioskę cieszą się zakątki tematyczne, takie jak np. Rajski Ogród, Złoty Zakątek, arboretum, czy wzbudzający nieskrywane emocje horoskop drzewny, który ma już ponad 2 tysiące lat i pochodzi od druidów celtyckich, którzy wierzyli, że opiekunem każdego człowieka jest drzewo, wpływa ono na jego cechy charakteru i kształtuje losy. Dla uczestników warsztatów ważne było, czy są orzechem, czy topolą, a może dębem, jodłą lub klonem.
 
 
Osoby prowadzące Wioskę są otwarte na nowe, ciekawe pomysły. Od niedawna na terenie prowadzony jest geocaching – zabawa polegająca na znajdowaniu skrytki ukrytej gdzieś w terenie. „Odkrywca” musi się zarejestrować przez internet, dotrzeć do niej i pozostawić w znalezionym miejscu informację o swojej wizycie.
 
Garncarska Wioska to niezwykłe miejsce, nikt co do tego faktu nie ma wątpliwości, a takich osób jest około 10 tyś. rocznie, bo tyle gości przyjmuje to miejsce. Na koniec należy podkreślić, że w codzienne zajęcia i atrakcje związane z funkcjonowaniem przedsiębiorstwa, włączana jest społeczność lokalna, okoliczni mieszkańcy nie tylko wykonują konkretne prace, lecz chętnie uczestniczą we wszystkich wydarzeniach kulturalnych oferowanych w Garncarskiej Wiosce przez cały rok.
 
W programie warsztatów znalazł się także efektownie urządzony Folwark Miłkowice w Gołębiowie. Położony jest on z dala od zgiełku miasta i szumu ulic.
 
 
Właściciele to „uciekinierzy” z dużej aglomeracji, świadomi walorów jakie ma do zaoferowania piękny krajobraz i kultura Warmii i Mazur.
 
 
Doceniają oni naturę i ciszę, zainteresowanym oferują salę restauracyjną, konferencyjną oraz miejsca do wypoczynku.
 
Gospodarstwo prowadzi certyfikowaną ekologiczną produkcję roślin, głównie warzyw takich jak: ogórki, pomidory, jarmuż i buraki. Z tych roślin, a także z wykorzystaniem ekologicznych produktów z innych certyfikowanych gospodarstw, produkowane są m.in. przetwory owocowo-warzywne oraz przepyszne potrawy serwowane gościom w regionalnej kuchni. Właściciele przywiązują dużą wagę do oczekiwań klientów oraz do jakości usług. Gospodarstwo prowadzi wynajem estetycznie urządzonych pokoi oraz sprzedaż swoich przetworów za pośrednictwem sklepu online.
 
 
Zupełnie inny profil działalności zaprezentował uczestnikom warsztatów Pan Paweł Policht współwłaściciel gospodarstwa, które prowadzi wraz z bratankiem Łukaszem w Nowej Wsi w gminie Purda. To wysoko wyspecjalizowane ponad 150-hektarowe gospodarstwo częściowo ukierunkowane na hodowlę bydła opasowego rasy Limousin (udział tej rasy w stadzie jest stopniowo ograniczany) oraz na hodowlę bydła mlecznego rasy holsztyńsko-fryzyjskiej w liczbie 110 krów. Ogromne wrażenie wywołała wśród uczestników wizyta w nowoczesnej oborze bezściołowej z zastosowaniem dwóch zainstalowanych robotów udojowych. Robot ten składa się ze stanowiska udojowego dla krów ze stacją paszową i wielofunkcyjnym hydraulicznym ramieniem, które z chirurgiczną precyzją odnajduje strzyki i zapamiętuje ich położenie. Każda krowa posiada elektroniczny identyfikator, dzięki któremu urządzenie podczas doju rejestruje i zapamiętuje dane np. o ilości udojonego mleka i jego podstawowe parametry (np. temperaturę, przewodność, ilość komórek somatycznych itd). Dane są zapisywane w systemie komputerowym połączonym z dojarnią. Robotem, stacją pasz, przemieszczaniem się krów w oborze i zbiornikiem na mleko zarządza komputer.
 
 
Cała linia technologiczna, szczególnie dla osób, które z tego typu metodą hodowli miały pierwszy raz do czynienia, wyglądała bardzo innowacyjnie, wręcz futurystycznie. Pocieszające było, to, że choć obora jest tak wysoce zautomatyzowana, gospodarz jest w tym systemie nieodzownym ogniwem - musi czuwać, czy system się nie zawiesił, czy jest stały dostęp wody i zasilania, co dzieje się ze stadem.
 
Podczas rozmów prowadzonych z p. Pawłem, chyba najbardziej smutna informacja dotyczyła tego, że krowy w tym wysokowydajnym systemie nie są wypuszczane na pastwiska. Ale niestety decyzja jest w tym przypadku zero-jedynkowa, albo gospodarstwo nastawia się na produkcję, z której ma czerpać zyski, utrzymać się i konkurować na rynku, albo podejmuje decyzję o prowadzeniu produkcji na mniejszą skalę. Ten gospodarz, podejmując decyzję o rozwoju, zainwestował kilka milionów złotych, skorzystał z dofinansowania z SPO 2004-2006 i PROW 2007-2013 w zakresie modernizacji gospodarstw a fundusze przeznaczył m.in. na zakup maszyn, utworzenie placu manewrowego, wybudowanie stodoły, powiększenie stada, zautomatyzowanie obory.
 
Pan Paweł, choć jest gospodarzem bardzo nowoczesnym, dał się poznać - nawet w tak krótkim, bo zaledwie kilkudziesięciominutowym czasie naszej wizyty - jako rolnik z tradycjami, mocno zakorzeniony w kulturze wsi. Świadczył o tym chociażby niezwykły sposób w jaki opowiadał o swoim gospodarstwie, o zwierzętach, o kultywowaniu tradycji rodzinnych. Jest on już kolejnym pokoleniem gospodarzy tego miejsca, bo to siedlisko w Nowej Wsi wraz z pięknym murowanym domem, nabył w drugiej połowie XIX wieku jego dziadek. Dom na wzgórzu z widokiem na soczysto-zielone łąki rozpościerające się wokoło stoi do dziś.
 
 
Opracowanie i zdjęcia: B.Kucharska CID/FAPA
powrót