Aktywni, odważni, przedsiębiorczy!
    Czy łatwo jest zmienić profil produkcji, czy warto zdywersyfikować źródło dochodu w rolnictwie? Odpowiedź mogłaby brzmieć: i tak i nie, w zależności od tego jakie uwarunkowania bralibyśmy pod uwagę.
 
   Pewne jest jednak to, że stagnacja w gospodarstwie rolnym nie jest najlepszym rozwiązaniem. Choć oczywiście należy się liczyć z tym, że nic nie przychodzi bez wysiłku, a w nowych przedsięwzięciach potrzebne jest zainwestowanie własnych umiejętności i dodatkowa prac; ważna jest inspiracja, wsparcie doradcze i finansowe.
 
   Przykłady gospodarstw, które mogli obejrzeć 6 i 7 maja br. uczestnicy warsztatów zorganizowanych przez Fundację Programów Pomocy dla Rolnictwa FAPA w ramach rocznego Planu komunikacyjnego PROW na lata 2007-2013 sporządzonego na rok 2015, świadczą o kreatywności i przedsiębiorczości rolników i mieszkańców obszarów wiejskich z okolic Nałęczowa i Końskowoli. Podczas warsztatów zaprezentowano kilka przykładów dobrych praktyk realizowanych w Chrząchowie, Klementowicach, Zabłocicach i Końskowoli.
 
 
 
   Pan Krzysztof Duda, właściciel gospodarstwa trzodziarskiego dzięki finansowemu wsparciu z PROW 2007-2013 oraz uzyskanemu kredytowi na inwestycje rozszerzył swoją działalność rolniczą i pod koniec 2014 roku uruchomił produkcję peletu ze słomy. Decyzja odważna i nowatorska, ale to właśnie często jest powodem późniejszego biznesowego sukcesu. Jak twierdzi sam gospodarz pomysł na takie przedsięwzięcie pojawił się już w roku 2004. Wytrwale, przy wsparciu ze strony Ośrodka Doradztwa Rolniczego w Końskowoli oraz wójta gminy, nie zważając na pewne utrudnienia związane z pozyskaniem wszelkich zgód oraz źródeł finansowania, uruchomił inwestycje, która się rozwija. Przedsiębiorstwo nie ma problemu z surowcem do produkcji, którego jest pod dostatkiem. Oferują go m.in. okoliczni rolnicy, a duża cześć słomy pozyskiwana jest także z wydzierżawionych pól (ponad 150 ha). Zbyt gotowego produktu wytwarzanego na wysoko wyspecjalizowanej, sterowanej elektronicznie linii technologicznej, jest zapewniony dzięki zawieranym, rocznym kontraktom na odbiór granulatu. Pelet jest przeznaczany jako surowiec do produkcji energii elektrycznej i sprzedawany dużym elektrowniom w Polsce. Wato podkreślić, że gospodarstwo jest gospodarstwem rodzinnym, gdzie współudział podejmowaniu decyzji oraz w pracy ma młode pokolenie wykształconych rolników, synów Pana Krzysztofa. Od kilku pokoleń gospodarstwo specjalizuje się w produkcji tuczników (około 1900 szt. rocznie), a dobra jakość mięsa i produkowanych z niego wyrobów wędliniarskich jest znana w okolicznych masarniach i sklepach m.in. w Nałęczowie i Puławach.
 
   Ta część Lubelszczyzny z racji bliskości uzdrowiska Nałęczów i słynnych na całą Polskę miejsc turystycznych - takich jak Puławy, Kazimierz Dolny czy Janowiec - przyciąga zarówno kuracjuszy, jak i turystów. Jest to powód, dla którego region poszerza coraz ciekawszą ofertę o nowe elementy, czego dobrym przykładem są lokalne wytwórnie produktów spożywczych. W Klementowicach Pani Maria Figiel prowadzi 3-hektarową uprawę malin. A wszystko zaczęło się od pasji kulinarnej – własnoręcznie robionych soków, konfitur czy musów, bo jak wszyscy wiemy, najzdrowsze i najsmaczniejsze są wyroby produkowane z owoców z własnego ogrodu. Doceniali to najpierw domownicy, potem rodzina i znajomi - tak to się właśnie zaczęło w przypadku Pani Marii.
 
 
 
   W przedsięwzięciu pomocą służyła LGD „Zielony Pierścień”, a wsparcie finansowe pozyskano w ramach Programu Szwajcarskiego oraz małych projektów wdrażanych przez LGD ze środków PROW 2007-2013. Te działania umożliwiły otworzenie legalnie funkcjonującej, małej przetwórni owoców, która produkuje przepyszne soki, konfitury, musy z zachowaniem wszelkich norm sanitarno-higienicznych. Produkty trafiają do sprzedaży w sklepach ze zdrową żywnością, na stoiskach podczas festynów i targów. Gospodarstwo odwiedzają też bezpośredni odbiorcy, m.in. turyści zmierzający do Nałęczowa, czy korzystający ze szlaków rowerowych Lubelszczyzny.
 
   Podobny pomysł na uruchomienie własnej działalności i dodatkowe źródło dochodu miała Pani Jolanta Pecio z Zabłocic, zaangażowana w działalność LGD „Zielony Pierścień”. Jej Skarby Natury to olejarnia, gdzie wytwarza tłoczone na zimno oleje oraz innego typu produkty lokalne z roślin zielnych, np. z ostropestu. Oferta z roku na rok jest urozmaicana – obok tradycyjnego oleju z rzepaku, są także te mniej popularne a bardzo smaczne, jak olej z czarnuszki, lnu, lnianki oleistej czy wiesiołka. Gospodarstwo jest także członkiem Ogólnopolskiej Sieci Zagród Edukacyjnych, w jego obrębie prowadzone są zajęcia z botaniki i warsztaty z nauki tłoczenia oleju.
 
 
   Niezwykle pomysłowym przykładem na pozyskiwanie dodatkowego dochodu w rolnictwie jest mała przetwórnia produktów z płatków i owoców róży pomarszczonej. U Pani Jolanty Mazurkiewicz z Końskowoli uczestnicy warsztatów obejrzeli małą wytwórnię aromatycznych soków, dżemów i konfitur z róży, a także produkty z pigwowca i dyni. Przetwórnia działa od 3 lat. W tym przypadku także inspiracją i pomocą służył ODR w Końskowoli oraz LGD „Zielony Pierścień”.
 
 
   Na przykładach dobrych praktyk z zachodniej części Lubelszczyzny, można z powodzeniem stwierdzić, że rolnicy z tamtych terenów chętnie sięgają po nowe możliwości i rozszerzają swój profil działalności. Przy realizacji tych planów wsparciem merytorycznym służy samorząd lokalny oraz osoby zaangażowane w realizację lokalnych strategii rozwoju (Leader) oraz w działania szkoleniowo-doradcze. Dofinansowanie na uruchomienie działalności, zakup urządzeń, modernizację pomieszczeń lub wybudowanie izb produktu lokalnego, pochodzi z różnych źródeł, m.in. pozyskanych w ramach współpracy Szwajcarii z krajami członkowskimi UE oraz ze środków PROW 2007-2013.
 
B.Kucharska, CID/FAPA
powrót